W dzieciństwie rodzice zawsze dbali, żebym miał zorganizowaną w jakiś sposób każdą wolną chwilę- nie bylo prawie sportu, którego by mnie nie nauczyli. W podstawówce pojawiły się książki, potem gry, filmy, muzyka, komiksy, w końcu rysowanie w liceum. Od pewnego momentu sam wybierałem rzeczy, którymi chcę się zajmować, aż w końcu trafiłem na studia.
Kiedy zamieszkałem sam, okazało się, że człowiek może robić absolutnie wszystko, filmy kręcą zwykli ludzie, komiksy rysują osoby z krwi i kości, muzykę i radio nagrywają całkiem realni homo sapiens, co więcej, każda z tych rzeczy jest do nauczenia i zrealizowania.
Mam przypadłość szukania zawsze nowych zajęć kiedy tylko znajduję więcej czasu, dlatego zawsze zajmuję się kilkoma albo więcej rzeczami naraz. Niestety im dalej w las tym wszystko staje się bardziej czasochłonne i skomplikowane i niczego nigdy się nie kończy.
Rysowałem dzisiaj plan strony do Kwarcowego Paciorka i nie mogłem sobie nawet przypomnieć dialogów z poprzedniej, bo myślałem wciąż o komiksie, który projektujemy z Torturrem.
Jednym z etapów mojej dorosłości było uświadomienie sobie gigantycznych możliwości, jakie każdy z nas ma w zasięgu ręki.
Może następnym etapem będzie odpuszczenie sobie części z nich.






Po wstÄ™pniaku myÅ›laÅ‚em, że to bÄ™dzie reklama tamponów…
ogarnij sie, bo siÄ™ zachÅ‚ysnÄ…Å‚eÅ›…
Ja sie teraz niezdrowo opierdalam, dlatego czas się ruszyć, ale ty lecisz w drugą skrajność stary.
A ja Ci, kurna chata, zazdroszczÄ™, bo niewielu jest, niestety, na tym Å›wiecie ludzi, którzy nie potrafiÄ… usiedzieć bezczynnie w miejscu – co poznajÄ™ kogoÅ› nowego, zaglÄ…dam na obcego bloga czy galeriÄ™, to wszyscy sÄ… lenie i nieroby, poza dosÅ‚ownie kilkoma osobami. I ja też do nich należę, też nie potrafiÄ™ znaleźć sposobu na wziÄ™cie siÄ™ w garść. Dlatego szczerze, nienawistnie zazdroszczÄ™ – ale życzyć źle jakoÅ› nie potrafiÄ™ :<
Eh, koko.
Zostań wiedźmą. Potrzebujemy aktywnej krwi i (żywego) świeżego powiewu. Spora szansa, że pochłonie Cię to na dość długi czas, żebyś się jeszcze raz zachwycił wszystkim innym, jak już wrócisz do normalności.
Oj tam, oj tam. Jakbyś się postarał to byś jeszcze kilka innych zajęć zdołał zmieścić w dziennym schedule
A poważnie – trzymaj tak dalej. Nie ma nic lepszego niż czÅ‚owiek, który stara siÄ™ odnaleźć we wszystkich dziedzinach artystycznych i które próbuje (stara siÄ™) spróbować wszystkiego po trochu.
z jednej strony zazdroszczÄ™ – rodzice nauczyli CiÄ™ dobrego podejÅ›cia. z drugiej współczujÄ™ – nie zdziwiÅ‚yby mnie problemy z uspokojeniem i wyciszeniem. trzymaj siÄ™, Koko! Czasem trochÄ™ luzu!
pomyÅ›leć, że moja egzystencja od wielu miesiÄ™cy opiera siÄ™ na spaniu i doczoÅ‚giwaniu do kompa…. nie no, Å‚aÅ‚, podziwiam, z drugiej strony nie myÅ›laÅ‚eÅ› kiedyÅ› o tym, ze jesteÅ› po prostu… nadpobudliwy?
Biedny czÅ‚owieku renesansu – nie da siÄ™ CiÄ™ zmusić żebyÅ› nie Å‚apaÅ‚ 10-ciu srok za ogon, ale ustaw sobie 2-3 sprawy priorytetowe i całą resztÄ™ do nich dopasowywuj. Taka rada. I możnaby dorzucić coÅ› na górne partie mięśni – może żonglowanie żelaznymi kulkami?
SkÄ…d ja to znam – we Å‚bie mam ze cztery komiksy (czasem zastanawiam siÄ™, czy nie zrobić z nich animacji czy czegoÅ› innego), z czego na jeden mam tysiÄ…ce pomysłów, których nie zapamiÄ™tujÄ™, a reszta to luźne koncepcje, na lastinnie siedzi pierwszy rozdziaÅ‚ jakiegoÅ› dennego opowiadania na które kiedyÅ› miaÅ‚em pomysÅ‚, do tego dochodzÄ… ciÄ…gÅ‚e pomysÅ‚y na nowe gry i powoli robiony papierkowy erpeg. No i kumpel Å›wiÄ™cie przekonany że damy radÄ™ współpracować na tyle, żeby zaÅ‚ożyć zespół i nagrywać.
I na to wszystko jestem zbyt leniwy. Co i tak nie ma znaczenia, bo wszyscy wokół sÄ… Å›wiÄ™cie przekonani, że “dać coÅ› od siebie” to to samo co “wykonywać polecenia” ;d
I to jest wlasnie ta rzecz w Tobie, ktora mi imponuje jak diabli. Nie marnujesz nawet sekundy.
Koko, mogę Ci jedynie rzec, ze żyjąc w ten sposób, będziesz mógł sobie powiedzieć przed śmiercią, ze spróbowałeś w życiu wszystkiego i nie będziesz tego żałował. Smakujesz niemal każdy aspekt świata po trochu i czerpiesz z tego diabelnie dużo przyjemności i doświadczeń. A ta czasochłonność, o której wspomniałeś to trochę jak wieloklasowość w D&D, albo jesteś w kilku dziedzinach życia biegły, ale nigdy nie osiągniesz w nich perfekcji, albo po włożeniu ogromnej ilości pracy, jesteś mistrzem w swoim fachu w przypadku jednoklasowca. Twoje podejście to naprawdę zajebisty sposób na życie, nie idealny, ale i tak zajebisty.
“Może nastÄ™pnym etapem bÄ™dzie odpuszczenie sobie części z nich.”
@KOKO tylko nie kwarcowy, tylko nie kwarcowy! Na Boga Koko chyba nie to chcesz nam powiedzieć?!
@Nosferatu
Zood nieśmiertelny fanem kokoarta?
@Koko jeszcze raz
Pisałeś coś tam o rzeźbach i że masz słabą pamięć do twarzy.
DziÅ› na angolu miaÅ‚em tekst wÅ‚aÅ›nie o tym jak zapamiÄ™tywać twarze. Trzeba ćwiczyć “power of observation” Najlepiej wedÅ‚ug tego tektu iść w miejsce publiczne na 2h i pierwsze dwa dni zwracać uwagÄ™ na same brwi u różnych ludzi, drógiego dnia na same oczy, trzeciego dnia nosy, itd… Po pewnym czasie bÄ™dziesz doskonale zauważaÅ‚ wszystkie cechy szczególne twrzy. GdzieÅ› po półtora do dwóch tygodnia zauważysz znacznÄ… poprawe. Tz tak pisaÅ‚o w tym tekÅ›cie, nie sprawdzaÅ‚em. Dla ciebie to ma wieksze znaczenie niż dla mnie wiec warto by bylo sprawdzić.
Można robić wszystko, dopóki papierki w portfelu mają na sobie twarze ważnych panów, a nie nazwiska właścicieli sklepów
Prawdziwy człowiek renesansu.
Jeszcze zacznij robić videorecenzje.
Nice… muszÄ™ powiedzieć, że szacun, przede wszystkim za to, że masz chÄ™ci i ochotÄ™. A to prowadzi do znalezienia czasu. Wielu ludzi niestety narzeka na to jak czasu im brakuje, etc., ale przy dobrej organizacji można wszystko zrobić
.
Przyznam, że na studiach (czy też tuż przed) czÅ‚owiek jakoÅ› (przynajmniej w przypadku moim i moich znajomych) rozkwita… osobiÅ›cie zaczÄ…Å‚em trenować capoeirÄ™, siÅ‚ownia, treningi biegania, fotografia koncertowa, nauka (wreszcie), praca… mimo wszystko wielu ludzi przy takim Koko wymiÄ™ka w przedbiegach xD.
WiÄ™c dude, póki możesz – ciesz siÄ™ tym. A jak o czymÅ› zaczniesz zapominać to zapisuj, nawet w telefonie – bardzo przydatna sprawa
ciekawi mnie co rzeźbisz
Wszystko tak naprawdÄ™ oznacza nic, jeÅ›li skupiasz siÄ™ na wszystkim – nie skupiasz siÄ™ na jednej konkretnej rzeczy i jej nie doskonalisz.
Koko, tyś, robiąc to wszystko, jest szczęściarz nad szczęściarze, jeden z wielu rodzajów. Równą radość można mieć czołgając się z kanapy na fotel, jak ktoś akurat to lubi. Najgorzej to mieć mnóstwo pomysłów na komiksy, rysunki, opowiadania etc. i nie mieć predyspozycji do ich zrealizowania. Jak ja. Dałabym się pokroić, żeby naprawdę potrafić coś narysować, albo wyrzeźbić jak ty.
Podlotkiem jeszcze będąc, łażę po świecie cała podekscytowana i nawet nie pamiętam czemu
A co do domniemanej demencji starczej: nic siÄ™ nie martw!
@Neem-K. pamiętaj, że zawsze możesz zrobić komiks z kimś na pół, czyli Ty dajesz pomysł, ten ktoś rysuje ;p
Koko, głowa do góry. ;]
Koko, gratuluje jednak tego że jak już coś zaczniesz, to w miarę możliwości to kontynuujesz. Bo słomiany zapał to okropna rzecz.
Ja już od dawna się starzeję. I to będzie o wiele wcześniej niż Ty. Wadliwe pokolenie. A kolejne coś czuje będzie jeszcze gorsze.