Wszystkiego dobrego, man. I do zobaczenia na studiach, nieważne czy we Wrocku czy w Poznaniu
.
Wszystkiego dobrego, man. I do zobaczenia na studiach, nieważne czy we Wrocku czy w Poznaniu
.
Pierwsza rzecz: na stronie Netkolektywu, którego piszący jest członkiem, można pobrać sobie za darmochę dwa (a od 2 marca trzy) numery magazynu Kolektyw. W ten sposób świętowane jest wyprzedanie całych nakładów. Nie umywa się do trzymania w łapach zszytych bądź klejonych kawałków papieru, ale Ci z Was, którzy nie mieli szansy sobie papierowych sprawić mogą teraz zaległości ponadrabiać. W każdym z numerów miałem jakieś swoje komiksy, Do pierwszego rysowałem okładkę, do drugiego kolor na okładce do linii Łukasza Okólskiego.
Jeszcze info ze strony:
W miarę, jak kolejne numery trafiać będą na listę gatunków wytępionych, stopniowo będą pojawiać się tutaj. Mamy nadzieję, że dzięki temu każdy zainteresowany będzie miał okazję zapoznać się z Kolektywem. Pamiętajcie jedynie, że te numery archiwalne, chociaż bywają fenomenalne, nie umywają się do najnowszego wydania.
Polecam zainteresować się i ściągnąć PDF-y.
–
Z innej beczki – nowy komiks startuje wkrótce, napisany jest cały plan i scenopis, rozrysowana część stron w miniaturkach, nic tylko brać się i rysować. Trochę spraw zleceniowych bierze niestety priorytet, muszę też zmajstrować angielską wersję strony. Jak niektórzy z Was już przewidzieli, historia będzie zawierała Kociaka i resztę ferajny. Będą też drwale. Całość w poziomych stronach w pełnym kolorze i prawdopodobnie raz w tygodniu. Kiedy? Bardzo niedługo.
Wyjechałem z Wrocławia do wielkiej, głośnej i przestronnej stolicy. W związku z tym jest mi ciężko zaopatrzyć Was w komiks na czwartek, ale postaram się znaleźć jakiś fajny rysunek i wrzucić zdjęcie.
Wszystko mam nadzieję zostanie zrekompensowane w przyszłym lub następnym tygodniu, kiedy startuje nowa krótkometrażowa historia, która- jestem prawie pewien- ucieszy Was wszystkich.
Pozdrawiam!
Przyjemne afterparty w Moskalu, sympatyczni ludzie. Niewielu tych ludzi, ale mimo to fajnie. Łukasz Babiel zaproponował mi wykonanie rysunku w swojej wielkiej księdze rysunków, która ma być ponoć przeznaczona na licytację na rzecz orkiestry świątecznej pomocy (o ile rozumiem przyszłorocznej). Tym samym jeśli ktoś się na to kiedyś skusi, obok artów Myszkowskiego, Trusta i wielu innych wielkich znajdzie jedną moją stronę.
Zainteresowanych fotkami z imprezy muszę odesłać w inne miejsca, ale prezentuję rysuneczek zrobiony dla Marcina, rudego, długowłosego człowieka, który włóczył się trochę z nami po Ligaturze. To jeden z paru rysunków które powstały, reszta znajduje się albo na ścianach galerii Arsenał, w moim szkicowniku albo w posiadaniu innych osób, które nie wiedziały czego chcą więc dostały dziwne stworzenia jedzące banany, przykro mi
.
Pozdrowienia dla wszystkich z którymi miałem przyjemność pogadać i wypić to swoje nieszczęsne piwo, zwłaszcza dla Klaudyny, Karoliny i Ady. Jeśli coś pomyliłem z imionami, zwalam na owo nieszczęsne piwo.
W tym tygodniu dwa razy aktualizowany będzie Kwarcowy Paciorek, ale jeśli wpadacie tu czytać stripy na głównej- bez obaw, w przyszłym tygodniu będą prawdopodobnie tylko tamte, bo zamierzam być wtedy w górach bez skanera czy tabletu.
W międzyczasie jednak w Poznaniu odbywa się festiwal komiksowy Ligatura, który razem z wielką ilością współbraci komiksowej jadę zobaczyć i ugryźć. Festiwal trwa cztery dni, zachęcam, żeby któregoś z nich wpaść i zobaczyć co się tam dzieje, a jeśli będziecie, nie omieszkajcie się odezwać do mnie, będę tym wysokim kolesiem który… Po co ja to piszę? Każdy z Was ma konto na facebooku, może mnie tam znaleźć i zobaczyć jak wyglądam. Narysuję Wam co będziecie chcieli.
Z innych wieści- kolejne odcinki audycji Schwing! trafiają do sieci, koniecznie posłuchajcie ich na stronie podastu.
Jakub Dębski, ostatni gość na Schwingu i autor Dużych Ilości Naraz Psów rzucił się na głębokie wody kariery pisarza bajek dla dzieci. Jego twory sięgają grają na najgłębszych emocjach i możecie być pewni, że jeśli przeczytacie je swoim dzieciom, wyrosną na takie same potwory jak Wy.
Starczy tego reklamowania, idźcie poczytać jakieś cholerne bajki: